15 lis 2013

"Święta" Kanapka

Śniadanie to najważniejszy posiłek dnia, więc i blogowe wpisy zacznę od takowego ;)

Na początek: dlaczego "święta"? Bo każdy dietetyk i żywieniowiec pochwali ten wybór, w przeciwieństwie do innej mojej faworyty, którą przedstawię Wam innym razem ;)

Jak wszyscy zapewne wiemy, dzień zawsze należy zaczynać od porannej porcji białka, najlepiej z jak najmniejszą ilością węglowodanów szybkospalalnych. W praktyce oznacza to, że śniadanie w formie słodkich płatków na mleku czy kawy z cukrem i mlekiem oraz ciastka, nie jest najlepszym wyborem ;)

Oczywiście, wcale nie twierdzę, że każdego dnia wcinamy świetnie zbilansowane i bogate w błonnik śniadanie, jednak pokażę Wam jedną z moich ulubionych kanapek na zimno, które dają mi poczucie, że coś jednak dla tego swojego zdrowia [i figury] robię... ;)



Składniki:
- chleb wieloziarnisty
- twarożek naturalny
- łosoś wędzony
- szczypiorek
- pieprz

Wyciągamy chleb z woreczka, kładziemy na desce i smarujemy twarożkiem... no dobra, oczywiście że żartuję, bo każdy wie jak się robi kanapkę :) Chciałabym Was jedynie zainspirować tym wpisem, do tego, byście taką propozycję na poranek rozważyły, ponieważ daje ona długo uczucie sytości z białka i błonnika. Do tego kwasy omega z łososia cudownie wchłaniają się w takim towarzystwie, jeżeli się suplementujecie witaminami tłuszczo-rozpuszczalnymi, jak choćby A i D, zjedzone w takim towarzystwie, również wchłoną się doskonale :)

Do tego, jako hipoglikemik mogę potwierdzić, że spadek cukru we krwi po posiłku następuje powoli i łagodnie, co pozwala komfortowo doczekać następnego posiłku.


Zauważcie jedynie, że w powyższym zestawieniu składników nie ma ani masła, ani soli. A to dlatego, że tłuszcz i sól z łososia wystarczą, by podbić walory smakowe kanapki :)

Oczywiście możecie użyć każdego rodzaju twarożku do posmarowania, jednak wiejski polecę Wam z tego powodu, że nie wprowadza nam do posiłku zbędnego tłuszczu, za to podnosi wilgotność kanapki, co zwykle jest pożądane przy pełnoziarnistych pieczywach.
Natomiast łosoś... naszym zakupowym hobby jest polowanie na tego "wędzonego sałatkowego" w cenie poniżej 5 zł za 100g, a wtedy potrafimy kupić do zamrażarki od razu 20 paczek, ponieważ u nas w domu ta rybka ma olbrzymie wzięcie i wiele przepisów z nią jeszcze tu znajdziecie niebawem :)

A Wy lubicie połączenie twarożku i łososia? Czy zdecydowanie osobno? ;)

Cholera Naczelna

14 komentarzy:

  1. twarożek i łosoś jest pożądany i razem, i osobno :) a ta kanapka......marzenie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. osobiście za twarogiem nie przepadam, ale z łososiem... mmmm :)

      Usuń
  2. Choć wygląda pięknie, nie najadłabym się tym... Moje kubki smakowe (oraz żołądek) nie tolerują takich połączeń ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę? jeju, biedactwo, a ja mam taki genialny i prosty przepis na sos śmietanowy z łososiem, co robi furrorę zawsze robi kiedy go komuś podajemy... :(

      Usuń
  3. kanapka marzenie, tak jak mówisz na pewno każdy dietetyk by ją pochwalił :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a jeszcze na końcu te ziarenka co zostają w ustach tak fajnie pochrupać.. ;)

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. a smakuje równie dobrze jak wygląda :)
      czyżbym powinna zmienić formę osobową stosowaną? ;) miło wiedzieć, że jednak nie tylko kobiety czytują takie notki :)

      Usuń
  5. Łosoś za mną łazi tyle czasu, a jeszcze Ty kusisz... Oj, zła kobieta z Ciebie! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bo ja zła kobieta jestem :D ale kuszę wyłącznie na przyjemności ;)

      Usuń
  6. Mniam, nie rob mi smaka. Wyglada bardzo zachecajaco i do tego ta nazwa!

    OdpowiedzUsuń